Natchniony i wściekły – Georges de La Tour

2021-05-13
Natchniony i wściekły – Georges de La Tour

Dorosły Georges de La Tour wiódł dostatnie życie artysty i farmera. Był człowiekiem wyjątkowo charakternym, na jego wybuchowy temperament nieustannie skarżyli się mieszkańcy malowniczej wioski Luneville, w której mieszkał. Lubił polowania, jazdę konną, był wielkim miłośnikiem psów. Dla swoich dzieł wybierał motywy z codziennego życia prostych ludzi. Nie bał się pokazywać brzydoty czy nieporadności. Wypracował bardzo specyficzny, mistyczny i osobisty styl, który stał w opozycji do jego kłótliwego i dość nieprzyjemnego charakteru. To zaskakujący przykład paradoksu psychologii twórcy, którego dzieła nie są przedłużeniem jego osobowości w najmniejszym stopniu.

 

Niejasności biografii de La Toura

Georges de La Tour jest jednym z tych artystów, którego życiorys oraz chronologia twórczości to zbitek domysłów i hipotez. Zachowana dokumentacja z wzmiankami na jego temat jest wyjątkowo uboga. Wiadomo, że de La Tour urodził się w marcu 1593 roku w mieście Vic-sur-Seille, które od 1552 roku znajdowało się pod władzą francuską. Początkowe lata życia i podstawowa edukacja przyszłego malarza owiane są tajemnicą. Jego rodzina należała do warstwy średniozamożnych rzemieślników, choć jego matka była po części szlachcianką. Pierwsze kroki w malarstwie mógł stawiać pod okiem malarza Jacquesa Bellange w stolicy Lotaryngii, Nantes. Istnieje także duże prawdopodobieństwo, że w trakcie kariery artystycznej de La Tour wyjeżdżał do Holandii lub Włoch. Nie ma wprawdzie na to dokumentów, lecz była to bardzo często spotykana praktyka zdobywania doświadczenia. Poza tym, w malarstwie Georgesa de La Toura widać ewidentną inspirację nokturnami Caravaggia. Więc albo zaznajomił się z jego sztuką we Włoszech, albo poznał ją dzięki szkole w Utrechcie i Deventer. Historycy sztuki pobyt w Rzymie plasują w dość szerokich widełkach czasowych – jedni uważają, że był to 1629, inni, że 1640 rok.

 

Trochę prywaty

Wiadomo też, że Georges de La Tour w 1617 roku ożenił się z Diane Le Nerf, która pochodziła z dobrze sytuowanej rodziny. Diane wniosła do małżeństwa spory posag, malarz wzbogacił się także na sprzedaży obrazów. Dzięki temu w 1620 roku mogli wyprowadzić się do domu na prowincji w Lunéville, gdzie Georges otworzył swoją pracownię. Malował głównie obrazy religijne i sceny rodzajowe. Podobno w 1638 roku ubiegał się o stanowisko nadwornego malarza na dworze Ludwika XIII, brak jednak wzmianek, czy ostatecznie otrzymał posadę. Na pewno jednak król Ludwik XIII nabył jeden z jego obrazów. Jak głosi legenda, był płótnem tak bardzo zachwycony, że kazał zdjąć ze ścian jednej z komnat wszystkie inne obrazy, jako niegodne, by wisieć obok arcydzieła de La Toura. Oprócz króla, klientami malarza byli także Henryk II – książę Lotaryngii, książę de La Ferte i przedstawiciele lokalnej burżuazji.

Malarz i jego rodzina zmarli w 1652 roku podczas epidemii dżumy w Luneville.

 

Wyjątkowość stylu La Toura

W stylu Georgesa de La Toura było bardzo dużo unikalności. Chociaż tajemniczość jego scen nocnych można zrównywać z Caravaggiem, to prócz nastroju wiele ich różniło. Zagadkowość obrazów Georgesa de La Toura pochodziła z nowej formuły, z zupełnie świeżego podejścia do malowanych figur, do ich umiejętnej geometryzacji. To, co wydobywało z mroku światło świecy bądź latarni u La Toura było czyste, klarowne, bardzo mocno uproszczone, a przez to nieco archaiczne. Bardzo dobrze wyjątkowość stylu Georgesa de La Toura ujęła historyk sztuki Maria Rzepińska, dlatego pozwolimy sobie na krótki cytat: „Połączenie tego archaizmu form z mistrzostwem luministycznym typowo barokowym stanowi oryginalną, niepowtarzalną cechę malarstwa La Toura. (…) Ta właściwość morfologiczna obrazów La Toura jest czymś rzadkim i szczególnym. Nie da się tego wytłumaczyć ani filiacjami z Caravaggiem, czy też jego uczniami północnymi, ani manieryzmem franko-flamandzkim. Programowo idealizujący Poussin nigdy nie dochodzi do tak surowego oczyszczenia formy z wszystkich nieistotnych szczegółów, jak to czyni w swej twórczości La Tour. Tych uproszczeń nie da się wytłumaczyć prowincjonalizmem czy też samouctwem artysty, gdyż mistrzowskie opanowanie problematyki sztucznego światła, wyklucza samouctwo” (M. Rzepińska „Siedem wieków malarstwa europejskiego”).

 

Georges de La Tour - obrazy

Jak już wspomnieliśmy artysta bardzo chętnie obracał się w tematyce biblijnej. Najpopularniejszymi obrazami z tej kategorii były „Hiob” oraz „Maria Magdalena”. Georges de La Tour posługiwał się stylem dość charakterystycznym. Znamienne było dla niego umieszczanie na licznych płótnach świecy, z której czynił nie tylko element mistyczny, ale także jedyne źródło światła w kompozycji. Nieuniknione są porównania gry światła i cienia de La Toura, do tej, którą posługiwał się Caravaggio.

Dzieła de La Toura cechowały surowy majestat, wąska paleta kolorystyczna, pozbawiona błękitów i zieleni. Często malował ulubione tematy kilkakrotnie. Malarz nie unikał także ukazywania na obrazach prostych biedaków, żebraków, ludzi brzydkich i nieporadnych. Bardzo wymownym przykładem może być jego „Lirnik lub Kobziarz”, który ukazuje obdartego i najwyraźniej zaburzonego, bądź chorego starca, grającego na instrumencie. Lirnik budzi smutek i politowanie. Artysta sięgał także do jednego z ulubionych motywów Caravaggia, mianowicie do gry w karty.

Georges de La Tour zdecydowanie umiłował sobie sceny nocne, bo to właśnie tam mógł wykorzystywać wyraźne efekty światła i cienia. Łączył dwa światy, dzięki czemu tworzył tajemnicze i poniekąd mistyczne płótna, jak „Święty Józef cieśla”, czy „Anioł ukazujący się św. Józefowi”.

 

 

Źródło obrazu Georges de La Tour „Święty Józef cieśla”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Georges_de_La_Tour#/media/Plik:La_Tour.jpg

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel