Wielcy artyści baroku – Nicolas Poussin

2021-01-04
Wielcy artyści baroku – Nicolas Poussin

Nicolas Poussin, wybitny malarz barokowy o tendencjach klasycyzujących, urodził się w czerwcu 1594 roku niedaleko Les Andelys we francuskiej Normandii. Brak konkretnych i rzetelnych informacji na temat tego u kogo pobierał pierwsze nauki z zakresu malarstwa. Wiadomym jednak jest, że początkowa edukacja obejmowała łacinę, która przydała się w późniejszym życiu malarza. Oprócz tego wiadomo, że od dziecka ciągnęło go do rysunku. Z racji tego, że jego rodzice byli przeciwni jego malarskiej karierze, Poussin w wieku 18 lat uciekł do Paryża. Wczesne szkice zapewniły mu miejsce w pracowniach cenionych artystów. Uczył się u Ferdynanda Elle oraz Georgesa Lallemanda. Mimo to Nicolas Poussin nie pasował do systemu pracy w studiu, gdzie często nad jednym obrazem pracowało kilku malarzy. Zdecydowanie wolał tworzyć w samotności i w swoim własnym tempie. W Paryżu ujrzał po raz pierwszy obrazy Rafaela Santi, którego twórczość miała ogromny wpływ na jego późniejszy styl.

 

Pierwsze ważne zlecenia

Nicolas Poussin w swoją pierwszą podróż do Rzymu wyruszył około roku 1617-18. Niestety, z nieznanych przyczyn (mówi się o braku funduszy), dotarł jedynie do Florencji. Wrócił zatem do Paryża, by tam malować obrazy religijne dla tamtejszych katedr i klasztorów. W 1622 roku Poussin ponownie podjął próbę dostania się do Rzymu, jednak i ta zakończyła się niepowodzeniem. Poniekąd wyszło mu to na dobre, bowiem w stolicy Francji otrzymał swoje pierwsze, istotne zlecenie. Zakon jezuitów zamówił u niego serię obrazów, przedstawiających kanonizację ich założyciela, św. Franciszka Ksawerego. I choć te obrazy olejne nie przetrwały do naszych czasów, przyniosły mu ogromny rozgłos i przyczyniły się do otrzymania kolejnych ważnych zamówień. Były wśród nich dekoracja rezydencji Marii Medycejskiej, Pałacu Luksemburskiego oraz seria 15 rysunków dla poety Giambattisty Marino, który później zaprosił malarza do swojej rezydencji w Rzymie. Takim sposobem, po ukończeniu wszystkich zleceń, Nicolas Poussin osiągnął wreszcie wymarzoną destynację i wiosną 1624 roku znalazł się w Rzymie.

 

Rzymska przygoda

Po przybyciu do Włoch, trzydziestoletni francuski malarz w skupieniu i z pasją studiował dzieła Rafaela i innych artystów włoskiego renesansu. Malowania aktów uczył się pod okiem znanego malarza Domenichino, jednocześnie uczęszczając do Akademii św. Łukasza, która zrzeszała czołowych malarzy Rzymu. Poeta Marino poznał go z wieloma ważnymi postaciami, w tym z kardynałem Francesco Barberinim oraz jego sekretarzem Cassiano dal Pozzo, którzy później stali się jego mecenasami. Jednak początki działalności Poussina w Rzymie nie były kolorowe. Brakowało mu zleceń, co więcej zachorował na kiłę i nie chciał pójść do szpitala. Kiedy w końcu wyzdrowiał poślubił Anne-Marie Dughet. Dzięki wspomnianym wcześniej mecenasom, Nicolas Poussin otrzymał dwa intratne zlecenia.

 

Nicolas Poussin – obrazy włoskie

W 1627 roku Poussin namalował swój legendarny obraz „Śmierć Germanika”. Stoicka powściągliwość i klarowność obrazu, połączona z gruntownym wykorzystaniem źródeł historycznych przyniosły Poussinowi renomę i popularność. Zaowocowało to kolejnym ogromnym zamówieniem. Był to obraz „Męczeństwo św. Erazma”, który francuski malarz stworzył dla kaplicy św. Erazma w Bazylice św. Piotra. Niestety, to płótno nie wzbudziło powszechnego zachwytu, co zmusiło malarza do przekierowania swojej uwagi na prywatnych zleceniodawców. Rzymscy kolekcjonerzy sztuki domagali się religijnych obrazów, jednak dużo mniejszych od katedralnych dzieł, oraz obrazów mitologicznych, historycznych i malowniczych pejzaży. Poussin ochoczo odpowiadał na ich potrzeby. Spod jego pędzla wyszły wtedy m.in. „Rzeź niewiniątek”, cykl „Siedem sakramentów”, „Triumf Flory”, „Królestwo Flory” oraz seria „Bachanalia”. Od 1632 roku Nicolas Poussin wszedł w swój najbardziej produktywny okres twórczości.

 

Paryż – Rzym

Dzięki doskonałej i wyjątkowej technice sława Poussina dotarła wkrótce do Francji. Malarz otrzymał propozycję powrotu do Paryża. Nie był temu chętny, dlatego ówczesny władca Ludwik XIII postanowił zwabić go tytułem Pierwszego Malarza Króla oraz rezydencją Pałacu Tuileries. Nicolas Poussin uległ namowom i w 1640 roku powrócił do Francji. Mimo, iż sukces finansowy i zaszczyty były niezwykle kuszące, to Poussin dość szybko zaczął odczuwać zmęczenie natłokiem zleceń. Przywykł przecież do powolnej, niezwykle przemyślanej i precyzyjnej pracy. Męczyły go również dworskie intrygi. Wśród ogromu zleceń znalazło się wiele obrazów dla znanych katedr, dekoracje sufitu w Luwrze, sporo dzieł dla kardynała Richelieu, projekty gobelinów i okładek książek drukarni królewskiej. Po ukończeniu „Ostatniej wieczerzy” i kilku mniejszych zamówień, Nicolas Poussin z ulgą powrócił do Rzymu jesienią 1642 roku. Pozostał tam już na stałe. Choć podejście do sztuki pod nieobecność Poussina zmieniło się nieco, to wciąż miał kilku ważnych mecenasów, klientów i uczniów. W latach 1644-1648 francuski malarz stworzył kolejną już serię „Siedmiu sakramentów” oraz bardzo ważne obrazy „Pejzaż z Diogenesem” i „Ekstaza św. Pawła”.

W ciągu całego swojego życia Poussin nie namalował ani jednego portretu. Wyjątkiem były dwa autoportrety, ukończone w 1649 roku. W ostatnich latach życia jego zdrowie znacznie się pogorszyło. Szczególnie dotkliwe dla artysty było drżenie dłoni. Mimo tego, w ciągu ośmiu ostatnich lat życia namalował „Narodziny Bachusa”, „Pejzaż z Orionem”, „Apollo i Dafne”, cykl „Cztery pory roku” oraz „Krajobraz z Herkulesem i Kakusem”. Francuski malarz zmarł w Rzymie 19 listopada 1665, krótko po tym jak umarła jego żona.

 

Francuski malarz i jego styl

Nicolas Poussin wypracował własny, niepowtarzalny styl. Stworzył francuską interpretację antyku, różną od popularnej włoskiej, do której zaliczamy obrazy Rafaela, Tycjana i Michała Anioła. Był bardziej rygorystyczny i intelektualny. W swoich działach zmierzał do przedstawienia prawdy historycznej. Nazywano go malarzem-filozofem, gdyż przywiązywał bardzo dużą uwagę do teorii malarstwa. Poussin był pod tym względem jedynym malarzem w swojej epoce, który wykazywał się taką wiedzą i oczytaniem. Podejście do sztuki, jakie stosował Poussin było świadome i pełne powagi. Przez to jednak wiele jego obrazów traciło na sile. Wrażenie często osłabiała programowa poprawność i archeologiczna erudycja. Jego dzieła wzbudzały podziw, ale był to podziw nieco suchy i pozbawiony żywego entuzjazmu obcowania z arcydziełem. Kolorystyka jego dzieł podporządkowana była zwykle wymogom formy, choć niektórzy zarzucali mu brak umiejętności kolorystycznych. Co prawda znalazłoby się kilka obrazów, w których zestawienia barwne są delikatnie mówiąc nie najlepsze, jednak uznanie Poussina za złego kolorystę jest skrajną przesadą. „Niczego nie zaniedbałem” – powiedział o swoich dziełach Nicolas Poussin. Obrazy tego malarza, o których nie sposób nie wspomnieć choć słowem na koniec to „Porwanie Sabinek”, „Triumf Pana”, „Echo i Narcyz” oraz „Krajobraz z Orfeuszem i Eurydyką”.

 

Źródło obrazu Nicolas Poussin „Śmierć Germanika”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nicolas_Poussin#/media/Plik:Germanicus_Death.jpg

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel