O Zdzisławie Beksińskim słów kilka

2018-06-28
O Zdzisławie Beksińskim słów kilka

Zdzisław Beksiński – życie i twórczość

Niewątpliwie była to bardzo barwna postać. Flirtował z grafiką komputerową, rysunkiem graficznym, fotografią czy nawet rzeźbą. Jednak to jego obrazy sprawiły, że stał się jednym czołowych polskich malarzy. Obrazy Beksińskiego ciężko jednoznacznie opisać. Początkowo próbował łączyć ze sobą wiele nurtów, koniec końców jednak postawił na intrygujące motywy śmierci i erotyki. Znane obrazy Beksińskiego nierzadko emanowały aż atmosferą grozy – w końcu sam artysta, który został zamordowany i cała jego rodzina uznawana byłą za przeklętą… Zdzisław Beksiński, życie i twórczość tego artysty został przedstawiony w wielu publikacjach, doczekał się wielu produkcji filmowych na swój temat. To pokazuje jakie jego sztuka potrafiła odcisnąć piętno na odbiorach, jak mocna zapadała w głąb człowieka… Doszło nawet do tego, że jego rodzinne miasto, postanowiło go specjalnie uhonorować.

Muzeum w Sanoku – uczczenie Beksińskiego

Artysta pochodził z Sanoka, to tutaj stawiał swoje pierwsze kroki. I mimo iż meandry losu rzucały go po wielu miejscach, to jednak Sanok zawsze zajmował szczególne miejsce w jego sercu. Muzeum w Sanoku otrzymało od artysty w testamencie ok 20 swoich prac i ponad 1000 zdjęć i grafik. Warto dodać, że już za życia Zdzisław Beksiński podarował tej placówce 300 swoich dzieł. Nic więc dziwnego, że miasto jego też postanowiło upamiętnić. Obecnie bardzo popularna jest Galeria Beksińskiego w Sanoku, która znajduje się w skrzydle tamtejszego Zamku. Zgromadzono tam ponad 300 prac artysty, a wielka atrakcją jest również dokładnie zrekonstruowana pracownia Beksińskiego.

Jakie są najbardziej znane obrazy Beksińskiego?

Długo można by wymieniać, ponieważ artysta stworzył ich setki. Jednak wielu uważa że najbardziej znanym i zarazem wiecznie aktualnym obrazem jest Pełzająca śmierć. Tytuł jest bardzo adekwatny do tego, co artysta chciał przekazać – motywem przewodnim jest bowiem zbliżająca się ukradkiem, ale nieubłaganie śmierć, która czyha na nas zawsze… I nie znamy dnia ani godziny – takie podejście autora dało się zauważyć w wielu pracach, co można tłumaczyć tragediami rodzinnymi – śmierć ukochanej żony, a następnie samobójstwo jedynego syna na trwale odcisnęły się w psychice Zdzisława Beksińskiego, co przelewał na płótno.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel