Paganini palety – William Turner

William Turner pozostawił po sobie blisko trzydzieści tysięcy prac, głównie szkiców pejzaży i krajobrazów olejnych. Większość z nich malarz angielski przekazał w testamencie Galerii Narodowej w Londynie. Ogromny talent, którym obdarzony był W. Turner jest znany po dzień dzisiejszy. Jego życiorys miewał jasne i ciemne momenty. Często wspomina się także złożoną osobowość malarza, którą widać w różnorodności pejzaży jego autorstwa. Obrazy Turnera wyniosły malarstwo pejzażowe do rangi malarstwa historycznego.
William Turner – biografia
Joseph Mallord William Turner (JMW Turner), znany dziś jako William Turner, urodził się 23 kwietnia 1775 roku w londyńskiej dzielnicy Covent Garden. Jego rodzina należała do skromnej, niższej klasy średniej. Ojciec był perukarzem i fryzjerem, a matka pochodziła z rodziny rzeźników. Turner już od najmłodszych lat wykazywał talent do rysowania. Od 1789 roku studiował na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Swoją pierwszą pracę, akwarelę „Widok na pałac arcybiskupa, Lambeth” udało mu się wystawić na uczelni już rok później. Uczęszczając do Akademii, jednocześnie zajmował się rysunkiem architektonicznym, co pozwalało mu na uzyskiwanie w miarę stałego dochodu. Na uczelni nabierał praktyki rysując gipsowe odlewy antycznych rzeźb. Od 1792 roku uczył się także malować akty, wzorując się na żywych modelach. Pierwszy obraz olejny, który wystawił Turner na uczelni to „Rybacy na morzu” (znany także jako „Pejzaż morski z Cholmeley) z 1796 roku. Obraz zyskał ogromne uznanie krytyków. Dzięki niemu Turner objawił się jako znakomity malarz scen morskich, których nie brakuje w jego schedzie dla potomnych. Od 1799 roku William Turner prowadził w Londynie swoją samodzielną pracownię.
W kwiecie wieku
W przeciwieństwie do Constable'a, Turner podróżował sporo po Europie. W 1802 roku udał się do Szwajcarii i Francji. W Paryżu studiował dzieła wielkich mistrzów malarstwa, chronione w Luwrze. Angielski malarz odwiedzał także wielokrotnie Wenecję, której niezwykła uroda architektoniczna przyciągała pejzażystów. Naturalnie, często odbywał także wycieczki w różne zakątki Wysp Brytyjskich. W 1804 roku William Turner otworzył własną galerię przy Harley Street w Londynie. W 1807 roku został wykładowcą perspektywy na swojej Alma Mater. Wykładał na niej aż do 1827 roku. W 1828 roku wyjechał zwiedzić Rzym. Wszystkie swoje podróże i wyjazdy artysta utrwalał na licznych szkicach, rysunkach i akwarelach. Większość z nich to notatki pejzażowe: widoki gór, lasów, mórz i miasteczek.
Dorosły Turner był dość ekscentryczny i nie miał zbyt wielu przyjaciół. Najbliższy mu był jego ojciec, który mieszkał z nim przez 30 lat i pracował jako jego asystent w studio. Był z nim bardzo związany i wyjątkowo głęboko przeżył jego śmierć w 1829 roku. Zwłaszcza, że matkę utracił dużo wcześniej, bo w 1804 roku, w wyjątkowo dotkliwych okolicznościach. Z powodu zaburzeń psychicznych kobieta od 1785 roku umieszczona była w szpitalu psychiatrycznym, gdzie zmarła 19 lat później. Oba te wydarzenia wywarły ogromny wpływ na życie i zdrowie malarza. Od śmierci ojca zaczął cierpieć na napady depresji. Krótko po tym smutnym wydarzeniu, William Turner związał się ze swoją gospodynią, Sophią Booth, z którą miał dwie córki, choć nigdy się z nią nie ożenił. Od 1841 roku mieszkał na łodzi, która dryfowała po Tamizie, stąd brak jego nazwiska w spisach ludności z tamtego okresu. Na kilka lat przed śmiercią Turner żył w skrajnej nędzy i zapomnieniu. Artysta zmarł w samotności. Powodem była choroba – cholera – która pozbawiła go życia 19 grudnia 1851 roku.
William Turner – obrazy
Malarz Turner był tak wierny pejzażowi, że w ciągu całej swojej kariery namalował jedynie jeden portret – swój własny (1799). Zupełnie nie interesował go człowiek, jako motyw przewodni dla sztuki. Wyjątkowo oryginalny, prekursorski styl malarza ukształtował się dość późno. Umiłował sobie Turner zwłaszcza pejzaż morski. Obrazy marynistyczne stanowią ogromną część jego dziedzictwa. Z wyjątkową pasją malował wzburzone statki, łodzie przy brzegach i nieokiełznany żywioł morskich fal. Burze i sztormy stanowiły jeden z jego ulubionych tematów – niezwykle wymowny i niepokojący. Wodę i mgłę studiował już od najmłodszych lat, nic więc dziwnego, że w tym zakresie sięgnął mistrzostwa. Pasję tę w książce „Siedem wieków malarstwa europejskiego” autorka, Maria Rzepińska opisuje w następujący sposób: „Turner ukazał zjawiska atmosferyczne, świetlne i barwne, w przyrodzie, których nikt przed nim nie próbował ukazać i nikt po nim nie nadał im tak sugestywnego wyrazu artystycznego. Burza śnieżna, sztorm na morzu, wschody i zachody słońca, zjawiska fosforescencji, opalizacji, iskrzenia – wszystko to znajdziemy w obrazach Turnera, wizyjne i fantastyczne, ale też przekazane z uderzającą prawdą. Turner, jak dawni, wielcy mistrzowie, miesza fantastykę i prawdę rzeczową (…)”. Turner obrazy swoje obdarzał kolorystyką niezwykłą i piękną. Dużą rolę w palecie barw odgrywały u niego żółcienie, ultramaryna i biel. Przez współczesnych mu malarzy zwany był „Paganinim palety” – tak doskonale operował barwą, zwłaszcza chromatyczną. Mało tego, Turner William do perfekcji opanował grę świateł. Potrafił uchwycić ją bez uciekania się do kontrastów cienia oraz bez operowania ciemnym walorem. Mówi się, że francuscy impresjoniści właśnie od niego uczyli się malować śnieg, mgłę czy lód!
Wśród największych dzieł, które pozostawił po sobie William Turner znajdziemy takie tytuły jak: „Statek niewolniczy”, „Parowiec w burzy śnieżnej”, „Deszcz, para, szybkość”, „Ostatnia droga Temeraire’a”, „Pożar Izby Lordów i Izby Gmin”, czy „Holenderskie statki w wichurze”. Malarz podejmował też niekiedy wątki mitologiczne i antyczne, jak miało to miejsce w przypadku dzieł „Ulisses drwiący z Polifema” czy „Dydona wznosi Kartaginę”.
Źródło obrazu William Turner „Statek niewolniczy”: https://en.wikipedia.org/wiki/J._M._W._Turner#/media/File:Slave-ship.jpg